Jak zostać „współ-producentem” muzycznym? Jak wypromować swój zespół?

Dzisiaj chciałam napisać tekst, który, nie oszukujmy się, może zostać potraktowany jako, nawet nie krypto-, ale wręcz bardzo otwarta reklama pewnego portalu. Proszę sobie nie myśleć, że ktoś mi za ten wpis zapłacił lub do czegoś zmuszał – po prostu, uważam całą sprawę za naprawdę pozytywny pomysł. Ale do rzeczy:

portal www.sellaband.com to nowy sposób w jakim początkujący artyści zbierają fundusze na zaistanienie na współczesnej (jakże obszernej) arenie muzycznej. Rzecz jest bardzo prosta – wchodzisz na stronę, rejestrujesz się, i w zależności od tego czy chcesz zespoły wesprzeć, czy sam jesteś twórcą, wybierasz dwie różne ścieżki. W skrócie (bo wszystko i tak jest na stronie): jeśli chcesz wesprzeć wybranego artystę wykupujesz „akcje” (najmniejsza i najpopularniejsza jednostka to 10 $), a profity (w zależności od tego co w zamian za wsparcie proponuje artysta) to np. darmowe płyty, darmowe ściagnięcia, gadżety, pierwszeństwo przy zakupach czy nawet udział w zyskach. Jako artysta –  analogicznie – tworzysz swój profil, opisujesz plan (między innymi czy zbierasz na np. wydanie albumu, czy trasę, czy promocję ogólnie, itd.), piszesz jaki jest twój „target” i czekasz na wsparcie. Oczywiście nie może być różowo, w życiu nie ma nic za darmo, więc Sellaband z góry uprzedza, że pobiera 15% od „targetu” (po osiągnięciu takowego oczywiście), za to artysta zachowuje wszelkie prawa autorskie dla siebie. 

Mnie oczywiscie portal interesuje od strony „wspierania”, i uważam, że jest to rewelacyjny pomysł. Do portalu dołączasz za free, jakiekolwiek składki są opcjonalne,  masz dostęp do „naj-naj-nowszych” muzycznych świeżynek, takich o których jeszcze absolutnie nikt nie słyszał, a przede wszystkim wspierasz młodych artystów! Portal pozwala na filtrowanie artystów (a są ich tysiące) w zależności od gatunku (są wszystkie!), patriotycznie, ekonomicznie (który już najwiecej zebrał, albo który gotowy dzielić się zyskiem) i tak naprawdę jedyny minus portalu to dostępność strony tylko w języku angielskim lub niemieckim. Dowodem na realne korzyści płynące z uczestnictwa w tym biznesie jest Julia Marcell, której płytę udało się wydać właśnie dzięki Sellaband.

Ja w każdym razie już przeglądam zespoły i czekam na pensję. Nie mogę się doczekać tego przyjemnego złudzenia, że mam choć minimalny wpływ na to co się dzieje na rynku muzycznym. Pozdrawiam. M.

Reklamy

SXSW czyli festiwal South by Southwest

Trochę z innej beczki dzisiaj – w moich poszukiwaniach nowych muzycznych przeżyć, surfując po zimnych falach internetu, wielokrotnie napotykam się na wzmianki o festiwalach muzycznych, o których w Polsce mało kto słyszał. Czy fakt, że festiwale te odbywają się w innych krajach, a czasem nawet na innych kontynatach usprawiedliwia naszą niewiedzę? Oczywiście, że tak, niemniej nie możemy pozwolić aby nasza ignorancja nas zubożała – to właśnie na takich festiwalach wyławiane są nowe gwiazdy, o których wieści docierają do nas z dużym opóźnieniem, albo wcale. I nagle zakochujesz się w jakieś nowej muzyce, chcesz, żeby towarzyszyła ci w każdej minucie, a tu odkrycie – cały świat wiedział/słyszał już od 2 lat! Straciłeś 2 lata z życia bez tej muzyki!!!

Dobra wprowadziłam trochę dramatyzmu, ja wiem, nie przesadzajmy, niemniej nawet jeśli nie mamy okazji wybrać się na taki festiwal, na pewno dobrze od czasu do czasu spojrzeć na repertuar i sprawdzić artystów „odkrywanych” w innych miejscach globu – osobiście polecam, wysoce inspirujące

Dzisiaj słów kilka o festiwalu SXSW, odbywającym się w Austin (Texas, USA) już od 1987 r. W zasadzie są to trzy festiwale naraz: muzyczny, filmowy i „mediów interaktywnych”, odbywające się raczej niezależnie,  wczesną wiosną (w tym roku festiwal muzyczny: 17-21 marca). Ja wiem, że Stany to daleko i drogo, ale jeżeli kiedyś będziecie mieli okazje weźcie pod uwagę, że jest to jeden z największych festiwali muzycznych w USA – w 2007, w ciągu 4 dni zagrało tam ponad 1400 wykonawców! Oznacza to, że grają tam (lub kiedyś grali) wszyscy znani i jeszcze więcej nieznanych (których warto poznać). Również przekrój gatunków muzycznych (wszystkie? czy to mozliwe?) prezentowanych na tym „evencie” na pewno pozwoli każdemu znaleźć coś dla siebie.

W tym roku z polskich zespołów zaproszone zostały (do tej pory) Pustki i Julia Marcell. M.