„TSA, Coma oraz Lao Che w Jarocinie!”, w: newsletter Agencja Go Ahead, 15 marca 2010 21:51

zacznę od cytatu. „Coma to bez wątpienie (sic!) jeden z najważniejszych polskich zespołów rockowych XXI wieku!”. hm, czy może być gorzej? Michale Wiraszko wróć?!

zakończę cytatem. „Aktualnie zespół pracuje nad kolejną płytą. 22 marca ukaże się album „Live” będący zapisem ubiegłorocznego koncertu w Arenie Ursynów.” może ja się nie znam. pewnie się nie znam. jednak zastanawia mnie, jak długo można „pracować” nad wydaniem krążka koncertowego? czyżby dźwiękowcy mieli ręce pełne roboty?…

1. Jarocin nie powala w tym roku
2. dobrze, że Massive Attack wystąpią na Openerze
3. moje życie festiwalowe i tak najpełniej rozwinie się na OFFie w… Katowicach 🙂

Reklamy

Made in Poland GRA przed Killing Joke!

to już pewne że jeden z prekursorów polskiej zimnej fali, zespół Made in Poland, zagra jako support gwiazd industrialo-post-punka podczas ich trasy Killing Joke „30th Anniversary Tour” w Polsce. więcej na stronie wp.pl.

żaden inny polski zespół bardziej na taki przywilej i szansę nie zasłużył. także szansę zagrania na jednej scenie ze swoimi idolami! odkąd MiP reaktywowało się na koncert w ramach festiwalu jarocińskiego w roku 2006 szczęście zdaje się im sprzyjać – wreszcie! nagrali rewelacyjny materiał Future Time 2009 (recenzja w „Poczekalni„) i już myślą o następnej płycie. w ciągu ostatnich dwóch lat band brał udział w muzyczno-poetyckich projektach Wyspiański wyzwala (utwór Meteor) oraz Gajcy (utwór poniżej).

muzycy udzielali się medialnie promując „dźwięki przyszłości” jak zwykli już nazywać utwory ze świeżej płyty: wywiady m. in. Punk rock, wojsko i Wielka gra, w magazynie Gitarzysta; występ w programie TVP1 Łossskot.

od 2006 roku zagrali m. in. w warszawskim No Mercy, nieistniejącej już Piwnicy 21 w Poznaniu (recenzja), Pod Aniołem i w OdNowie w Toruniu, w gdyńskim Uchu oraz na koncercie Pamiętamy ’44.

zapewne chwilowa diaspora zespołu i ich obecne niekoncertowanie nie odbije się na losach prób przed the D-Day. oby po emocjach w Palladium – w tym uściśnięciu dłoni Jaza Colemana&co. – menago zespołu i sam zespół poszli za ciosem i pomyśleli o zagraniu w kilku polskich koncertowniach. życzenie to ma dużą szansę realizacji bowiem wiadomo już że 12 czerwca Made in Poland wystąpi na Festiwalu Podwodny Wrocław w Browarze Mieszczańskim. gdziekolwiek będą miały miejsce następne koncertowe spotkania z MiP – obecność jest bardziej niż obowiązkowa!

niespodzianka: Michał Wiraszko rezygnuje, Go Ahead przejmuje JAROCIN

jakże się prasa rozpisuje i chwali! słodkie to czasy dla muzyki – są/nastały. dobra passa na polskiej scenie nie-do-końca-undergrundowej. bo przecież to co off und alternativ łączy się i nabiera siły i jakoś głośno o tym w mediach. i media goreją bo lato AD 2009 faktycznie obfituje w ogniska: płonie na Openerze w Gdyni, płonie na Jarocinie w Jarocinie i na OFFie w Mysłowicach. plus pomniejsze które niekoniecznie przetrwają jako ogniska słabe. oczywiście one są wszechobecne i znaczą coś dla tych którzy słuchają Trójki a nie RMFu (tu kończy się metafora strażaka).

tamtego roku Jarocin zrobiony został „z rozmachem” i bogactwem może godnym konkurencji a z pewnością nowym w historii tego festiwalu. koncert Animal Collective to jeden z najlepszych na jakich byłam. płyta powaliła/powala z występ pozostawił „niezatarty ślad w sercu” oraz przekonanie że gdyby nie Siostra u boku mogłoby się to skończyć niewiadomojak, w niewiadomojak głębokim błocie. (odlot!) ponadto rewelacyjne Bad Brains, podobno bardzo dobre New Model Army i Myslovitz (nie byłam), Kazik Na Żywo (byłam i nie wierzę), I AM X i rocznicowy Tilt – to mocne nazwy i nazwiska (o pani Peszek słusznie nie wspomniałam). i to wszystko i ta wielkość artystów i ta gotowość do sprostania wyzwaniom trudnego (no ba!) rynku stało się dzięki dyrektorowi Michałowi Wiraszcie. coś się ruszyło niewątpliwie. coś będzie fermentowało organizacyjnie i „w temacie” ambicji artystycznych. to był przełomowy Jarocin. Czytaj dalej