O muzycznej telepatii i etiopskim jazzie, czyli Mulatu Astatke na festiwalu Inne Brzmienia

Znacie to uczucie, kiedy świat popycha Was w jakimś kierunku, tak długo, aż nie zauważycie czegoś ważnego tuż przed Waszym nosem? Na przykład kiedy z trzech różnych źródeł w ciągu tygodnia słyszycie o miejscu na Ziemi, o którym wcześniej nie mieliście pojęcia, a nagle wszystko wygląda na to, że spędzicie tam najbliższe chwile. Albo kiedy w kilku artykułach o różnej tematyce pada nazwisko autora książki wydanej 100 lat temu i już wiecie, że będziecie musieli ja przeczytać. Albo kiedy nagle i w filmie, i na playliście ulubionego artysty słyszycie po raz pierwszy muzykę, która już nie daje Wam spokoju, którą słuchacie na „repeat” przez miesiąc, po czym nagle dowiadujecie, że autor muzyki przyjeżdża na festiwal, na który już macie wykupioną miejscówkę? Mnie takie rzeczy zdarzają się zadziwiająco często…

Przyznam się bez bicia, że jazzu dopiero się uczę. Lubię, nawet niekiedy uwielbiam, ale mam wrażenie, że to rodzaj muzyki, który najwięcej frajdy sprawia grającemu. Słuchacz musi się w nią wgryźć, nadążyć, czasem włożyć spory wysiłek, żeby zrozumieć co autor miał na myśli. Albo czego nie miał, bo po prostu grał, w dupie mając kompozycję czy melodię, bo chodziło o rytm, o trans, o radość z puszczania melodii w eter.

Z kolei z muzyką tzw. world, czyli etniczną problem jest inny – czasem po prostu ciężko się odnieść do czegoś, co jest całkowicie różne od naszego dotychczasowego doświadczenia.

I oto słyszę totalny miks, praktycznie oddzielny gatunek, która miesza jazz i etiopskie rytmy, gatunek stworzony przez jednego człowieka – i już wiem, że wpadłam. Płyta Mulatutu Astatke „New York – Addis – London: The Story of Ethio Jazz 1965-1975” robi za mój życiowy soundtrack od 2 miesięcy i dzisiaj słyszę co? Mulatu Astatke przyjeżdża na Festiwal Wschód Kultury –  Inne Brzmienia. Będę mogła usłyszeć go na żywo. Aha i czy wspominałam, że festiwal jest za darmo?

A u Was jak? Wiosna też w końcu przyszła? M.

Reklamy

2 comments on “O muzycznej telepatii i etiopskim jazzie, czyli Mulatu Astatke na festiwalu Inne Brzmienia

  1. Fan-fun pisze:

    miły soundtrack na spokojną-melancholijną sobotę.
    Wszechświat wie że pewne zdarzenia są nieuchronne więc musisz na nie „wpaść”. Dobrze wszechświat jest po naszej stronie. Czy wiesz że jest teraz burza magnetyczna na słońcu? http://losyziemi.pl/category/burze-geomagnetyczne-2

  2. Projekt Winyl pisze:

    Znakomita płyta. Miło, że ktoś zna i słucha… 🙂 A Jazz rządzi się swoimi prawami 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s