Od MAriOli na walentynki

O politycznych aspektach tego święta rozprawiać nie będę, tylko je wykorzystam do własnych celów, a mianowicie „odświeżę” uroczy (u)tworek z zeszłych walentynek – tak na dobry dzień, dla tych wszystkich, których święty Walenty przyprawia o zdarcie szkliwa potężnym zgrzytem uzębienia, a jeszcze bardziej dla tych, którzy to święto z tylko znanych sobie powodów lubią. Z pozdrowieniami. M.

Reklamy