Lana Del Rey – świeże gry video na jesień (MMDS!)

Świeżutka, prosto z pieca, jeszcze nawet albumu nie wydała – Lizzy Grant aka Lana Del Rey, lat 24, swój debiutancki singiel „Video Games” wyda dopiero 9 października br. (via Stranger Records). Ale sieć już szaleje.

Na razie za dużo o niej nie wiem; inspiracje: lata 50., David Lynch, stare czarno-białe filmy.  Klipy autorskie, wykonane metodą DIY (do it yourself). Lekko romantycznie, dream-popowo, sentymentalnie, ale głos przyszłej diwy. Do obserwacji. Ale nie szpitalnej, tylko z nadzieją. M.

„Nomada” i nowa płyta Kasi Nosowskiej (MMDS!)

Przestałam śledzić produkcje pani Nosowskiej i Hey’a, bo coraz bardziej mi „pop-ieli”. Od zawsze znałam ich twórczość, od zawsze uwielbiłam niesamowity wokal Katarzyny N., tak jak i polsko – melancholijną odmianę grunge’u, którą uprawiali, ale w pewnym momencie doszło do tego, że jak słyszałam taką „Mukę” to natychmiast przełączałam stację radiową. Bywa. Najbardziej bolało, że na polskim rynku muzycznym ciężko mi się znajduje obiekt uwielbienia (proszę na mnie nie krzyczeć, ucho nie sługa), a stary Hey był dla mnie bardzo chlubnym wyjątkiem w tym rejonie geograficznym.

Co prawda, na zeszłorocznym OFFie, jak Kasia Nosowska zaśpiewała „Boję się o nas„, na żywo, lekko improwizując i bawiąc się linią melodyczną całego utworu… przy jasnym świetle księżyca… ech… No w każdym razie uszy i serce znowu coś ruszyło.

A teraz proszę Państwa, jak to zwykle w sieci bywa, najzupełniej przypadkiem trafiłam na najnowszy singiel solowy pani Nosowskiej (odmieniam zawsze te panie/tych panów przez wszystkie przypadki, bo trochę mi przeszkadza, jak się o artystach – oczywiście nie tych, którzy używają jednowyrazowego pseudonimu – pisze  per ty. Torów z nimi nie układałam, co takiego ma mi niby dawać prawo pisać o nich jak o kolegach z piaskownicy? Ja rozumiem, że to szoł-biz, ale czy ktoś by się ośmielił zrecenzować nowy zbiór wierszy Szymborskiej zaczynając od „Wisia…”?)

Ale wracając do singla. Wpadałam. Słuchałam w kółko cały dzień. „Nomada„, bo tak brzmi tytuł utworu, grunge’owa nie nie jest w żaden sposób. Chociaż… Muzyka jest elektroniczna, nowoczesna, bogata, a w końcówce taneczna wręcz. No ale TEN głos. Ochrypły, pełen emocji, i bardziej pasujący do grunge’u, a nie lekkiego elektro. Chyba właśnie ten kontrast sprawia, że mam ochotę tej piosenki słuchać w kółko i wciąż. I tekst. Pani N. w najlepszej formie. Ja nie wiem jak ona to robi, ale niewiele znam wykonawców, którzy napiszą kolejną piosenkę o miłości, która jakimś cudem absolutnie nie brzmi banalnie.

Panie i panowie z radością ogłaszam, ze po raz pierwszy od lat nie mogę się doczekać premiery płyty firmowanej nazwiskiem Kasi Nosowskiej. Płyta zatytułowana jest „8” i ukarze się 23 września br., nakładem Supersam Music (label samej Nosowskiej).  Za stronę muzyczną nowej płyty odpowiada Marcin Macuk, zaś wszystkie teksty są autorstwa Kasi Nosowskiej. Produkcją zajął się duet Marcin Bors/Marcin Macuk.

(A „Nomada” dlatego, że stajemy się ludźmi, którym coraz trudniej przystanąć w jednym miejscu, zatrzymać na chwilę, zatrzymać przy jednej osobie, i nie mieć wrażenia, że coś innego nam w związku z tym przystanięciem ucieka. Jak już przesłuchacie singiel to zapraszam do przesłuchania fragmentu audycji w radiowej Trójce  – „W Tonacji Trójki„, podczas której utwór „Nomada” został zaprezentowany po raz pierwszy). Pozdrawiam. M.