Band of Horses – nowy album już 18/05/10!

Ja tu się cieszę, że nowy album, a może Państwo w ogóle Band Of Horses nie kojarzą – choć niby całe trzy zdania na wikipedii po polsku o nich znaleźć można, czyli ktoś tutaj o nich słyszał… Zatem króciutko:

Myślę, że ktokolwiek kto siedzi w szeroko rozumianym gatunku indie słyszał singiel The Funeral, niemniej ja ten singiel słyszałam i wcale zachwycona nie byłam. Na szczęście ktoś mnie przymusił, żebym przesłuchała więcej, i po przyzwyczajeniu się do dość wysokiego głosu wokalisty przestać słuchać nie mogłam.

W 2004 roku, w Seattle, Ben Bridwell i Mat Brooke (po rozpadzie zespołu Carissa’s Wierd, w którym obaj grali przez ponad dekadę) postanowili zejść się ponownie i założyli Band Of Horses. Muzyka tworzona przez Bridwell’a i spółkę gatunkowo wpisuje się w indie-rock, Południowy (southern) rock, a niektórzy mówią wręcz: alternative country. Zespół ma już na koncie EP-kę i dwa, naprawdę godne polecenia albumy: „Everything All the Time” (po nagraniu, którego Brooke odszedł i założył Grand Archives) i „Cease to Begin”. Na 18.05. br planowana jest premiera trzeciego albumu, zatytułowanego Infinite Arms, a Panowie właśnie w tej chwili promują go swoim wiosennym tour, jeżdżąc m.in. po Europie, supportując Pearl Jam.

Utwory Band of Horses to swojskie gitary i perkusja, a głos Bridwell’a, choć według mnie ciut za wysoki w tonacji, jest jednocześnie ciepły, no i bardzo charakterystyczny (w tych czasach zlewających się wokali, gdzie słysząc jeden masz w głowie milion porównań i nawiązań). Muzyka na werandę i do ogniska, wprost idealna na zbliżające się ciepłe, pachnące wieczory. M.

Z albumu Everything All the Time:

Singiel promujący drugi album, z przyjemnością donoszę, że raz usłyszałam go w komercyjnym radiu o profilu rockowym – proszę Państwa nadzieja istnieje!

Advertisements

2 comments on “Band of Horses – nowy album już 18/05/10!

  1. magda pisze:

    pan ma miły głos, rzeczywiście na ciepłe wieczory (kiedy to one nadejdą?), ale nie powiedziałabym, że charakterystyczny.. amerykański bardzo. podobny do wielu, ale to nie przeszkadza

    teledysk do Is there a ghost jest świetny, ma kilka naprawdę zabawnych momentów!
    dzięki za wklejenie

    • madia666 pisze:

      Czy ja wiem, pisząc charakterystyczny nie miałam na myśli wyjątkowy, raczej rozpoznawalny. Na przykład – ostatnio będąc w jednym z poznańskich pubów usłyszałam „Is there a ghost” (hurra!) i mimo lekkiego upojenia, hałasu i ogólnie atmosfery rozpraszającej od razu rozpoznałam 😉
      Cieszę się, że wpis się spodobał. Pozdrawiam.M.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s