Playlista na wiosnę + recenzja Modest Mouse

No i tyle by było z noworocznych postanowień, czasu na MAriOlę jeszcze mniej niż zwykle, z przyczyn oczywiście ode mnie niezależnych. W ogóle muzycznie trochę w słabo w tym roku, na razie udało mi się popełnić jedną (sic!) recenzję (dla Outrave). Wyjątek ten uczyniłam dla mojego ukochanego zespołu Modest Mouse, który albumem Strangers To Ourselves wydanym po bardzo długiej przerwie, wzbudził we mnie niestety uczucia dość mieszane. Zresztą przeczytajcie sami. Niemniej mam nadzieję, że ich tegoroczny koncert na festiwalu Open’er i tak będzie bombowy, no i że uda im się tym razem dotrzeć.

Chcąc odpokutować trochę brak aktywności (która obawiam się będzie mocno ograniczona do końca tego roku) wrzucam Playlistę MAriOLi na wiosnę 2015. Playlista to ponownie totalny misz-masz, co oczywiście jest wynikiem głębokich planów, i zostało skrupulatnie zaplanowane tak, co by każdy znalazł coś dla siebie. Trochę nowości, trochę klasyki, ale przede wszystkim sporo utworów, które miejmy nadzieję zmotywują Was, żeby ruszyć 4 litery i zrobić… coś. Pójść po następne piwo na przykład. Trzymajcie się ciepło. M.

PS. Tak, zdaję sobie sprawę, że nie było Playlisty na zimę 2015. Mea culpa. Ale nic nie szkodzi, zima w tym roku przyjdzie znowu, a ja przynajmniej będę gotowa…

MAriOLa ma 5 lat! Mini-konkurs!

Ciężko uwierzyć, że to już 5 lat minęło od kiedy zaczęłyśmy uzewnętrzniać nasze około-muzyczne przemyślenia publicznie. I że pomimo nieregularności, wpisów na MAriOLi wciąż przybywa. I fanów.

Z tej okazji mini-konkurs dla czytaczy MAriOLi. Wystarczy polubić MAriOLi profil facebook’owy (później zawsze można go od-lubić) i w komentarzu pod wpisem wpisać, którą z poniższych rzeczy chcielibyście dostać:

1. Drugi numer wznowionego kwartalnika muzycznego M/I

okladka-spis-2

2. „Obłokobujanie” Patti Smith (druk)

Oblokobujanie-1392056983599

3. Reedycję kultowego albumu Lou Reed’a „Transformer” (CD)

51cSIJd5KILA jeśli należycie do tej części populacji, która nie ma, tudzież w zasadzie nie używa fejsa możecie wpisać co byście chcieli w komentarzu pod tym wpisem.

Rozwiązanie konkursu ostatniego dnia lutego, pewnie po południu.

A w międzyczasie: dzięki za bycie z nami, czytanie i komentowanie. Dobrze nam tu z Wami.

GURLS [aktualizacja]

gurls

Zaślepiona ekscytacją po odkryciu tria GURLS, omyłkowo przeczytałam, że ich ostatni wpis na facebook’owym profilu miał miejsce w grudniu 2014, podczas gdy ta data to wyraźnie grudzień 2013. Ogromnie rozczarowana, postanowiłam przekopać kolejne hałdy internetu i dowiedzieć się czegoś więcej o samych członkiniach GURLS, z nadzieją, że chociaż oddzielnie dziewczyny rozwijają muzyczne kariery. Na szczęście miałam rację.

I tak wokalistka, Emilie Nicolas Kongshavn (występująca teraz po prostu jako Emilie Nicolas), absolwentka kierunku jazz na NTNU w Trondheim, w Norwegii (tak samo zresztą jak pozostałe dwie dziewczyny), postanowiła pójść w stronę muzyki elektronicznej. Jesienią 2014 wydała album Like I’m A Warrior, z rewelacyjną, lekko mroczną pop-elektroniką:

Grająca na saksofonie tenorowym Hanna Paulsberg wydała w 2012 r. album Waltz for Lilli. Na swojej stronie pisze o kilku projektach m.in. o Hanna Paulsberg Concept, czy o Plopi, w którym uczestniczą członkowie m.in. Jaga Jazzist. Niestety w krótkiej wzmiance o GURLS, nie ma ani słowa o ewentualnych przyszłych działaniach trio.

Nie próżnuje również kontrabasistka Ellen Andrea Wang, która ma swój własny zespół Ellen Andrea Wang Trio, jest siłą napędową zespołu Pixel, oraz współpracuje z Dag Arnesen Trio. W listopadzie 2014 ukazał się jej najnowszy album Diving.

Podsumowując, być może nie wszystko stracone i będzie nam jeszcze dane usłyszeć nowe utwory zespołu GURLS, a w między czasie kibicujmy tym utalentowanym dziewczynom w ich oddzielnych poczynaniach.